Unia Europejska jako największy partner handlowy Afryki i szansa dla polskich przedsiębiorców

Jeśli spojrzeć na Afrykę przez pryzmat historii, to nie należy się dziwić, że Unia Europejska (en gros) jest jej największym partnerem handlowym. Mimo upływu lat nakreślone przez epokę kolonializmu podziały wciąż funkcjonują. Widać to zwłaszcza w krajach frankofońskich lub posługujących się językiem portugalskim i hiszpańskim (Gwinea Równikowa). Przez lata te kraje kierowały się w stronę swych naturalnych partnerów handlowych, co wynikało bezpośrednio z doświadczeń historycznych.

Obecnie ta sytuacja ulega zmianie, tak jak ulega zmianie rozkład sił i interesów. O ile w 2010 roku 75 % towarów eksportowanych z Unii Europejskiej do Afryki było produktami gotowymi, ten udział spadł do 70 % w 2020, podczas gdy eksport półproduktów lub surowców wzrósł z 24 % do 28 %. Spadek udziału produktów przetworzonych wynikał przede wszystkim ze spadku eksportu pojazdów i maszyn: z 40 % w 2010 roku do 34 % w 2020 roku. Właśnie ów spadek jest oznaką nadchodzących zmian. Jest to związane nie tylko ze zmianą priorytetów samych gospodarzy afrykańskich krajów, ale również z pojawieniem się nowego, globalnego gracza: Chin. Na wykresach udział UE w handlu jest nadal imponujący, gdyż eksport chiński stanowi zaledwie 8% wartości całości obrotów, ale Chińczycy przyjęli odmienną strategię – pozyskiwania zasobów naturalnych, tak potrzebnych gospodarce chińskiej – zwłaszcza ropy naftowej, w zamian za własne inwestycje w infrastrukturę. Ten trend również zauważył rząd USA, który rekomenduje firmom amerykańskim inwestycje w infrastrukturę. Niemniej analizując polski udział w globalnym eksporcie UE do Afryki należy zauważyć, że polski eksport znacznie częściej dotyczy produktów nieprzetworzonych, podczas gdy nasi południowi sąsiedzi – Czesi – preferują dostawy maszyn, urządzeń czy technologii. Dlatego mimo dysproporcji w zakresie wartości obrotów, widać że Czesi preferują eksport towarów wysokomarżowych. Właśnie taka postawa powinna być podstawą do planowania dalszych działań na rynkach afrykańskich. Należy skupić się na budowaniu aliansów eksportowych: konsorcjów, klastrów – które nie skupią się na realizowaniu tzw. Strzałów, ale na budowaniu trwałej relacji z partnerem zagranicznym za pomocą kompleksowej oferty nie tylko handlowej, ale również inwestycyjnej oraz zapewnieniu montażu finansowego.

Autorem tekstu jest Marcin Jabłoński – doradca zagraniczny ds. rynków afrykańskich.