Eksport-import czy Internacjonalizacja?

Pierwszymi skojarzeniami nasuwającym się, gdy mówimy o wejściu na rynki międzynarodowe, najczęściej są pojęcia importu i eksportu.  Wynika to z faktu, że te formy aktywności biznesowej są najbardziej zauważalne. Jednak w ostatnich latach popularność zyskuje pojęcie internacjonalizacji.

Czym zatem jest internacjonalizacja?

Otóż jest to strategiczne przedsięwzięcie danej organizacji na rzecz maksymalizacji korzyści związanych z działaniem na rynku zagranicznym. Nie jest to jednorazowa inwestycja czy transakcja z zagranicznym partnerem, ale w myśl komponentu strategicznego, jest to przede wszystkim proces dostosowania oferty i działalności firmy do uwarunkowań rynku docelowego, aby transakcje i wymiana handlowa nabrały charakteru permanentnej współpracy.  Najprościej ujmując: internacjonalizacja nie opiera się jedynie na poszukiwaniu „strzałów”, ale jest działaniem, które ma na celu stworzenie warunków umożliwiających ponawianie satysfakcjonujących organizację transakcji.

Polska w 2017 roku przekroczyła barierę 200 mld € eksportu, z czego ponad 80%, według Komisji Europejskiej, nie było eksportem sensu stricto, ale jedynie wymianą towarową na wewnętrznym rynku Unii Europejskiej, a ok.  ¾  obrotu trafiło na rynek niemiecki. Należy zauważyć, że jedynie 8% całego polskiego eksportu to towary wysoko przetworzone lub technologie, natomiast pozostałe 92% to prosta produkcja i usługi, czyli sprzedaż, w której niska cena stanowi główny czynnik konkurencyjności. Na przykładzie sektora meblarskiego możemy zobaczyć, że 1/3 polskich firm produkuje dla koncernu IKEA, a kolejna 1/3 została wykupiona przez zagranicznych inwestorów i swoją produkcję kieruje przede wszystkim na rynki zagraniczne. Jedynie ostatnia część tego sektora to polskie przedsiębiorstwa, a sektor meblowy wciąż jest jednym z najważniejszych obszarów polskiej gospodarki.  

Skąd to zjawisko? Wynika ono bezpośrednio z internacjonalizacji podmiotów zagranicznych, czego przykładem może być również przejmowanie przez zagraniczne podmioty polskich spółek. To działanie wynika wprost ze strategii maksymalizowania korzyści związanych z obecnością na rynku docelowym. Firmy zagraniczne, rozpoczynając ekspansję na polski rynek, mają możliwości skorzystania z grantów i subwencji przysługujących polskim przedsiębiorstwom, ponadto zatrudniają Polaków, ponieważ koszty pracy w Polsce są znacząco niższe w porównaniu np. do Niemiec czy Holandii. Nie ulega wątpliwości, że powodzenie inwestycji w rynek zagraniczny wymaga również odpowiedniego potencjału osobowego oraz przemyślanej alokacji budżetu. Brak przygotowania merytorycznego i technicznego do rozpoczęcia procesu internacjonalizacji jest głównym problemem polskich firm. Internacjonalizacja nie oznacza konieczności przejmowania spółek na rynku zagranicznym, może ograniczać się do rozpoczęcia joint-venture z partnerem lokalnym, outsourcingu usług lub produkcji, posiadania agenta lub otwierania kanałów sprzedażowych dzięki działaniom pro bono. Firma może również przyjąć strategię delegowania procesów umiędzynarodowienia przez udział w konsorcjum eksportowym (formie popularnej w Walencji i wspieranej przez władze samorządowe) czy w klastrze. Każda forma działania powinna być realizacją przyjętej wcześniej strategii wynikającej z modelu biznesowego. Przykładem firm, które odniosły sukces i zbudowały trwałe relacje międzynarodowe, są np. LPP, Nowy Styl, Wielton, Inglot, Comarch, Asseco oraz CD Projekt. Jednak przed rozpoczęciem działalności za granicą, warto korzystać z porad i usług instytucji wspierających rozwój kompetencji.